|
 Gdy 3 lata temu kierownik drużyny Stefan Wasiura wieczorem "podrzucił" do ośrodka wypoczynkowego w Nowej Sarzynie uciekiniera Prejuce Nakoulmę przygotowującemu się do sezonu zespołowi Przemysława Cecherza, wydawało się, że to koniec tułaczki a popularny "Prezes" na dłużej zagości w Zamościu. Nikt się nie spodziewał wówczas, że nie tylko Nakoulma ale i piłka zniknie z naszego miasta. Wielu piłkarzy walczy dziś o ligowe punkty dla innych barw klubowych, a odkrycie Lesława Kapki dobija do bram najlepszych klubów w Polsce. Zanim tam trafi musi zmagać się z trudną i niewygodną sytuacją, grą przy publiczności domagającej się walki i ambicji. Prejuce z całej kadry 1-ligowego Górnika Łęczna radzi sobie w tej sytuacji najlepiej, dzisiaj przyczyniając się w dużej mierze do zdobycia przez Górnika ważnego punktu w meczu z zabrzańskim imiennikiem. W 40 minucie po dośrodkowaniu Radosława Bartoszewicza, niepokojony przez Naoulmę Adam Danch spanikował i wepchnął futbolówkę do własnej siatki. Prejuce miał jeszcze jedną wyborną okazję do wyprowadzenia swojego zespołu na prowadzenie lecz po podobnej akcji nie sięgnął piłki będąc tuż przed polem bramkowym bramkarza Nowaka. Bramki: 40' Adam Danch (sam.) - 11' G. Bonin Górnik Łęczna: Wierzchowski - P. Bronowicki (26' Nazaruk), Benevente, Bartkowiak, Kazimierczak - Oziemczuk (5' G. Bronowicki), Bartoszewicz (83' Stefaniuk), Nikitović, Niżnik, Nakoulma - Surdykowski Górnik Zabrze: Nowak - Danch, Banaś, Pazdan, Magiera - Bonin, Strąk, Cebula (77' Szczot), Gajewski, Świątek (65 Przybylski) - Zahorski (65' Pitry) Żółta kartka: Niżnik, Bartoszewicz, Nikitović - Gajewski, Cebula Czerwona kartka: Gajewski 55 /druga żółta/ Sędzia: R. Trochimiuk (Ciechanów) Widzów: 3000
Prezes w akcji
Trybuny przy których gra Prezes
Czytaj także / Read more
|