|
 Już bez Hetmana ale rozgrywki 2 ligi toczą się dalej. W meczu istotnym dla górnych rejonów tabeli Resovia pokonała OKS 2:0 choć mecz nieliczną widownię nierozpieścił, a rozgoryczeni kibice pasów ostro zaprostestowali przeciwko kompromitującej postawie swoich ulubieńców na boisku. Ostra reprymenda podziałała i w ostatniej minucie goście, którzy rzucili się do ataku pozostawili dwóch rywali na własnej połowie. Ci z zimną krwią wykorzystali okazję i Sebastian Hajduk skierował piłkę do pustej bramki rozstrzygając losy tego meczu. Meczu słabego, miejscami na IV-ligowym poziomie. Momentami brutalnie grający gospodarze już w swojej pierwszej akcji zdobyli prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Zawiślan pięknym strzałem z pierwszej piłki po dośrodkowaniu z lewej strony. Gdyby Wocial miał lepiej ustawione celowniki to OKS nie musiałby tego meczu przegrać. 3 doskonałe okazje zmarnowane przez napastnika gości poirytowały trenera Dariusza Dźwigałę lecz lepszych na swojej ławce dzisiaj nie miał. Miał za to panią kierownik, której świadom ostatnich zaniedbań zapisek z meczu poświęcił przez pierwsze minuty meczu więcej czasu niż swoim zawodnikom.Tym razem zabrakło Rafała Turczyna nawet na ławce rezerwowych. Resovia: Pietryka - Szkolnik, Kusiak, Bogacz, Kozubek - Zawiślan (88' Kantor), Domoń (46' Fryc (63' Łanucha)), Walaszczyk (46' Morawski), Bergier - Chlipała, Hajduk. Start: Olsztyński - Bobrowski, Szwed (62' Karaś), Stańczuk, Warszawski - Puciłkowski, Mazurkiewicz (70' Kęsek), Sobótka, Moryc - Wocial, Buszko (66' Tokaj). Kartki: Kusiak, Morawski - Sobótka Sędzia: G. Dubiel (Kraków) Widzów: 1000
Czytaj także / Read more
|