|
niedziela, 28 luty 2010 |
|

 Mateusz Szyper jesienią pokazał że w piłkę grać potrafi Uwiający się w ukropie wiceprezes do spraw sportowych klubu Hetman Zbigniew Pająk ma pełne ręce roboty. W poniedziałek do zapracowanych rąk dołączą nogi bo to ostatni dzień na dopięcie składu drużyny w PZPN, drużyny która miałaby wybiec na pierwszy mecz o wiosenne punkty w Rzeszowie. W piątek skorzystał z meczu kontrolnego Spartakusa w Łęcznej by po powrocie do kraju sponsora szarowolan przedstawić swoich kandydatów z tego zespołu do gry w Zamościu. Niestety dla kibiców wicelidera 3 ligi może skończyć się na poważnym osłabieniu ich drużyny bo chętnych do gry w Hetmanie nagle ubyło. Kamil Sawa wybrał Avię, a Łukasz Kaczmarek woli grać w Poniatowej bliżej rodzinnego domu. Szczęście w nieszczęściu w niedzielę wrócili ze zgrupowania piłkarze Motoru i Zbigniew Pająk może ciągnąć temat gry w Zamościu doświadczonego już na polskich boiskach Krystina Kalinowskiego i napastnika Damiana Irackiego. Pomóc w tym ma asystent pierwszego trenera Motoru Andrzej Rycak, przyglądający się zawodnikom którzy zostali i nie wyjechali na zgrupowanie z trenerem lublinian Bogusławem Baniakiem. To będzie długi poniedziałek, a i następne dni nie krótsze bo temat trenera, który poprowadzi drużynę w rundzie wiosennej wciąż niejasny, a na wokandę powróciło nazwisko, któro miałoby okazać się lekarstwem i częściowym rozwiązaniem problemu zadłużonego klubu. Poprzeczka dla nowego coach'a, ktokolwiek nim zostanie, będzie zawieszona wysoko lecz komu, to decyzja należy już nie tylko do biało-zielono-czerwonych.
Czytaj także / Read more
|